Followers

Feb 14, 2011

Polska nad Loara.


Teraz trzy tygodnie w lutym sporo sie dzieje! Biegam tylko z jednej debaty na druga, uczestnicze w konferencjach i nie tylko. W skrocie mozna napisac, ze sa zorganizoawane trzy tygodnie dni polskich. Niektore ciekawie przygotowane spotkania na ktorych poruszane sa tematy o roznicach Polakow i Franuzow, wymieniane stereotypy i co nich naprawde myslimy a jak jest w rzeczywistosci? Kim sa Polacy na emigracji? Spotkania poswiecone nauce jezyka polskiego, poezji polskiej, muzyce...



Francuzi sie dowiedzieli, ze sa zabojadami (francuska publicznosc glosno sie smiala) a Polakom szczeka opadla, jak starsi panowie zaczeli od oskarzen, ze to my przeciez mordowalismy Zydow nie Niemcy, podobnie jak przeciez ze skoro w Polsce byl Oswiecim to... Coz cisnienie sie podnioslo co poniektorym w tych dyskusjach! Ja juz jestem kope lat poza Polska takze mnie juz nie bola takie komentarze, ze jestesmy ciezko pograzeni w alkoholizmie( w innych panstwach tez niezle pija tylko nie widac "meneli" w parkach), czy gburami (bo sie nie lubimy calowac na powitanie tylko podajemy sobie dlonie i trzymamy dystans), albo jak to w Polsce jest zimno.... Trzeba wyluzowac i wziac pod uwage, ze stereotypy sie latwo powiela a glupoty wynikaja z niewiewiedzy. Zreszta my tez swoje "wiemy i myslimy" o Francuzach ;o)
Poza tym obejrzelismy Misia, chyba pierwszy raz w koncu zobaczylam te komedie od poczatku do konca :) Francuzi jednak wychodzili, malo kto wytrzymal do konca! Byl rowniez wieczor filmowy przy golabkach i serniku, gdzie pokazano Katyn, innym razem filmy Kieslowskiego, konferencja o muzyce Pendereckiego, debaty o architekturze, turystyce itd

6 comments:

  1. Twoje słowa" ze stereotypy sie latwo powiela, a glupoty wynikaja z niewiewiedzy" to jedne z mądrzejszych jakie ostatnio usłyszałam!
    I dlatego fajnie, że takie spotkania mają miejsce :)
    I dziękuję Ci za link do needled - jestem nią zachwycona!!!

    ReplyDelete
  2. ja tez uwielbiam needled, nie tylko za jej "knitting", ale jej posty dot.zycia i styl przypominaja mi moj okres w Cumbrii :)

    ReplyDelete
  3. Kasiu a mogłabyś podrzucic link do ciekawego blogu z tych o których pisałaś u mnie - tych australijskich czy też nowozelandzkich?

    ReplyDelete
  4. tak na szybko z glowy to np na ravelry wpisz tikki, wyswietla sie jej dane i link do bloga.

    ReplyDelete
  5. i ten np
    http://alittle-bitofeverything.blogspot.com/

    ReplyDelete