Followers

Jun 15, 2015

Bilet i prawie 300 oczek.






Naprawde mozna sie zdenerowowac... Wkrotce przyleci do mnie mama z corka znajomych na dwa tygodnie. Plan jest taki, aby mama zabrala tez w drodze powrotnej do Polski moja szesciolatke. Pierwsze jej wakacje bez nas, tak daleko!!! 
Bilety kupowalam wszystkim w nocy przez internet. Kupowalam kazdej osobno. 12 latce wzielam tansza opcje  z 10 kg bagazem a mamie 20 kg plus 10 kg w podrecznym. Jak sie kupowalo razem to trzeba bylo wybrac tylko jedna opcje bagazowa, nie mozna bylo wybierac pozniej bagazu kazdemu z osobna ( a szkoda!). Chociaz tanszy bagaz, ale miejscowka dodatkowe 4 euro. Bilet dorosly kosztuje tyle samo co 12 latki czy szesciolatki.
Powrotne tez osobno kupowalam. Juz mialam kupowac bilet dla naszej corki, ale mowie do meza w zartach: "a sprawdz jej paszport". Zaczelismy sie smiac, po czym maz nagle zmienil wyraz twarzy. Waznosc jej paszportu do 30 czerwca! Nocka zarwana, humory tez beznadziejne. Biletu nie bylo sensu kupowac. Na drugi dzien maz wyskoczyl z pracy do merostwa po informacje ( w necie rozne wypowiedzi), i sie dowiedzial, ze minimum 3 tygodnie sie czeka na nowy paszport, takze szybko dokumenty skompletowalismy, po szkole zdjecie mlodej zrobilismy i czekamy! W takim razie weszlam na strone, aby jednak ten bilet jej kupic, a tu zonk. Nie mozna. Za mala, aby jej samej kupic bilet! Tylko z osoba towarzyszaca. W drugim podejsciu sklamalam, ze kupuje osobie doroslej a nie dziecku, ale gdy wpisuje date jej urodzin, znowu porazka, nie moge kupic. Moglam kupic jednoczesnie z 12 latka, aby mialy tansze bilety z mniejszym bagazem, ale jej samej nie da rady. Dopisac jej do kogos, komu juz sie kupilo bilet tez nie mozna! Myslalam, aby zmienic rezerwacje, ale albo anulacja biletu za prawie tyle co bilet kosztuje, a przeciez nie bede kupowac od nowa biletu. Zadzwonilam, aby sie poradzic, choc nie mialam zadnej nadziei. W koncu pracownik tych linii lotniczych kupil (za moje) bilet dla mojej szesciolatki i zaznaczyl, ze leci z moja mama, o dziwo, nie skasowal mnie dodatkowcyh 4 euro za siedzenie. Tez mnie nastresowal ten pan ze trzy razy. Najpierw, ze tego lotu nie ma! a ja mam juz potwierdzona rezerwacje przed soba, potem oddzwonil do mnie, ze jednak mojej mamy nie moze odnalezc wsrod pasazerow, ale jednak znalazl. Znowu zadzwonil, ze ma bledny moj email i sie potwierdzenie rezerwacji nie wysyla. A po 15 minutach gdy sprawdzalam poczte, przyszlo potwierdzenie kupna biletu z blednym nazwiskiem corki. Mozna osiewiec jednego dnia? Mozna.
Ja sie ogolnie stresuje tym pomyslem z wyjazdem corki, jezyk polski minimum, a moja mama francuskiego jeszcze mniej :o) Corka leciec chce chetnie do babci, najpierw mowila, ze na trzy dni czy starczy? potem ze tydzien, ze na dwa, na miesiac, teraz chetna na cale wakacje. Biletu jeszcze nie kupilam powrotnego, bo sie waham. Rozterka pomiedzy dwoma tygodniami a trzema. Miesiac? Na dluzej wykluczone. 
Czy ona tyle wytrzyma tak daleko bez nas? Szesciolatka czas odmierza inaczej jak dorosli. Mysle, ze nawet jak sie z rodzicami gdzies wyjezdza to dzieci tesknia za swoimi zabawkami, domem... Nawet gdy jada z jednym rodzicem, to placza w sluchawce do drugiego... Nie wiem, nie wiem, nie wiem... A nie lubie nie wiedziec...


W tym stresie nabralam prawie 300 oczek i poryzowalam na trojkach jeden caly motek. Wykanczam zapasy z dropsa: coton merino. Nie sprulam, juz bardziej widac koniec jak poczatek tego projektu. 

22 comments:

  1. Ja jestem obca ale czasami podgladam Twego bloga.
    Jestem ciocia Marty z Zagrody.
    Te wakacje to cudowna sprawa dla twojej corki
    Swietna para. Dziecko po francusku a babcia po polsku
    Ja mieszkam w Canadzie
    Niektorzy takie dzieci wysylaja do Polski z Toronto same
    Widzialam raz chyba z 20 dzieci z tabliczkami na szyji.
    Przyjezdzaja szczesliwe I zadowolone
    Pomysl w najgorszym wypadku mozna szybko pojechac
    napewno bedzie tesnic do domu ale bedzie cudownie
    Moja corka tez byla
    Teraz jest Skype cudowna sprawa
    Napewno bedzie wszystko dobrze
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Faktycznie mamy blizej z Francji do Polski niz w pani sytuacji z Kanady :o) Duzo czytalam tez o tych sytuacjach, i pocieszam sie slowami, ze bardziej chodzi o to, aby dziecko odczuwalo wiezi rodzinne, ze jest kochane a wtedy za duzo slow nie jest potrzebnych.
      P.S. Szkoda, ze Marta nie znajduje czasu na dalsze pisanie.

      Delete
    2. Na poczatku, kiedy Marie z tym polskim jeszcze nie tak otrzaskana byla, w koncu uczyla sie dopiero mowic po niemiecku i wtracala niemieckie zwroty do wypowiedzi, bacia z Polski podchwycila niemieckie slowka ...i sie dogadywaly.
      Natomaist rok temu wlasnie, kiedy maz pojechal Marie odebrac od babci i zwiezc na chate ( tydzien tam jeszcze z nia pobyl) Marie robila juz dla taty za tlumacza. Mowila co abbcia od niego chce, albo co synowie siostry mu powiedzieli. teraz ten starszy uczy sie niemieckiego w szkole i kurcze juz jako tako kleca rozmowe:)
      marie tez jak nie zna jakiego sslowa po polsku to opisuje o co jej chodzi i wtedy ludzie zalapuja a ona uczy sie nowego slowka. No i jeszcze cos bardzo mnie cieszy...to to w ogole na straty spisalam , ona zaczyna interesowac sie polskim pismem, chce czytac po polsku. Czyli kurcze fajnie, oby jej to tylko nie opadlo. :))

      Delete
    3. Osobiscie na to wszystko licze :o) Chociaz moja chce byc Polka jak ja, chce mieszkac w Polsce itd dopytuje jak sie co pisze, jak ktorkie slowo to napisze jak dluzsze to mowi, ze jutro sprobuje przepisac, ale to jutro juz nie nadchodzi :o))

      Delete
  2. Kasiu, widać pech Cię nie odpuszcza. Pamiętasz, jak kilka lat temu pisałaś o kradzieży dokumentów, bo zachciało Wam się iść na dyskotekę? Teraz problem z brakiem paszportu.
    Ciekawa jestem, jak mała wróci do domu. Chyba nie poleci sama?
    Serdecznie pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To nie bylo wyjscie na dyskoteke, tylko kurs tanca :o) W zadnym razem samej jej w samolocie nie umieszcze, choc dzieci od lat pieciu juz same latac moga. Pozdrawiam.

      Delete
    2. Wiesz, to było już tak dawno, że nie pamiętałam, ale wiedziałam, że dotyczyło tańców;) .Chyba malucha można oddać pod opiekę stewardessie.
      Miłego wieczoru.

      Delete
  3. wytrzyma :) bedzie miala babcie tylko dla siebie, wiec da rade, miesiac to moze dlugo, ale sadze ze 3 tygodnie powinno byc OK - w dodatku jest Skype, telefony ...
    ja w zeszlym roky wywiozlam dzieci do Polski ( 6 i 4 lata) zostawilam na 2 tygodnie, potem pojechalismy z mezem do Polski na tydzien, wrocilismy a dzieci znowy zostaly na 2 tygodnie same, potem pojechalismy po nie - bylo bardzo spokojnie - babcia z dziadkiem dali rade ( i dzieci tez :) ) trafialy sie dni, ze dzieci nie mialy czasu z nami rozmawiac :)
    co do paszportu - nie masz francuskiej ID dla malej albo polskiego paszportu? ja uzywam na zmiane - ktory akurat jest wazny :)
    wila2

    ReplyDelete
    Replies
    1. W kolejnej chwili zwatpienia wroce do Twojego komentarza :o) dzieki za taki pozytywny tekst! Nie mam dla niej niczego wiecej wlasnie, nie myslelismy o dowodzie skoro miala paszport, ale teraz w dniu jego odbioru zrobimy jej tez dowod, jako ze musi byc przy odbiorze to przy okazji zrobi jej sie tam od razu odcisk palca do dowodu. Teraz pomyslalam, ze i chlopcom by sie przydalo juz wyrobic dowody :o))

      Delete
  4. Oj, żebyś się nie zdziwiła, że ostatniego dnia nie będzie chciała od babci wyjeżdżać :) Zwłaszcza jeśli będzie w Ś-ciu (?), gdzie dzieci nie mają kiedy się nudzić.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chcialabym sie tak zdziwic :o) Tak, tak, bedzie w naszym pieknym miescie! Moze zahaczy tez o Kolobrzeg i stolice.

      Delete
  5. Zgadzam się z Theli, co jak co ale przecież do Świnoujścia jedzie :) więc musi być super! Problemu z biletem i paszportem Ci współczuję. Ja ju dawno pożegnałam się z tanimi liniami. Teraz to już za późno ale następnym razem sprawdź AirFrance itp. z dowiadczenia wiem, że ceny są bardzo podobne a jeśli w grę wchodzi bagaż to i nawet mniejsze. Ja jak ostatnio rezerwowałam bilety dla naszej trójki to wyszło mi, że BA były o ponad sto funtów tańsze niż Ryanair i w dodatku z podwójnym bagażem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gosiu pierwszy raz takie rozczarowanie sie mi przytrafilo, ale w sumie to nasze gapiostwo z tym paszportem! Kilka lat korzystamy z Transavii czy Air Berlin, przede wszystkim dlatego ze jest bez przesiadek Nantes- Berlin (Tegel). Juz teraz mam wrazenie, ze sie bardziej stresuje niz moja szesciolatka :o))

      Delete
    2. A wiecie dziewczyny, że ze Świnoujścia lata teraz samolot do Londynu? :) http://www.flughafen-heringsdorf.de/london-heathrow/

      Delete
    3. Ale numer, bede to musiala naglosnic wsrod znajomych, im wiecej pasazerow tym lepiej a moze i wiecej mozliwosci w przyszlosci :o) Kiedys latalam z Nantes do Londonu Stansted a stamtad do Goleniowa. Ale rzadko to wspolgralo czasowo. Czasem mysle, ze i pociagi nie beda takie zle jesli do Niemiec by sie podjechalo. Ale czekam az ta trojka nasza podrosnie.

      Delete
    4. Theli tak ale z przesiadką w Düsseldorfie :( dla nas to jeszcze nie jest opcja może za rok- dwa

      Delete
    5. Niby tak, ale raptem jest to 1h25m, więc dość sprawna ta przesiadka.

      Delete
  6. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  7. Ja mam to sprawdzone, rok temu juz przerabialismy Wyjazd Malej do Polski. Przyjechala moja siostra i Mala na dwa tygodnie do babci zabrala. Marie kursowala pomiedzy babcia a ciocia- u cioci atrakcja byly dzieci. Obie mieszkaja ( mama i siostra) w tym samym miescie tyle tylko, ze ulice dalej. Marie zawsze chetnie jezdzila z nami do Polski i kiedy ja pytam gdzie chcialaby pojechac to zawsze wlasnie tam, do chlopakow, do synow mojej siostry.
    Pojechala i beczala nam trzy razy w sluchawke. Moja mama dzielnie sie trzymala, nie chciala mi robic zadymy, uspokajala ja ...ale jak bylo juz tak, ze nie szlo to wtedy telefon w ruch i ....dzwonienie:)
    No i Marie smecila, ze teskni ( wieczorami tak z reguly bylo) , ze chce do nas, ze ona wlasnie teraz, w tym momencie chce sie do mnie przytulic- cwierkolilam jej, ze wrobleku moj jeden ja tez tak chce, ze zaraz sie zoabczymy etc.....po okolo 20 minutach sie uspokajala. A raz wlasnie telefonowala ze teskni i pociagala nosem, ja z nia gadalam gadalam, zmienialam temat, gdalam o innych sprawach, zeby sie wyluzowala ...i nagle Mloda do mnie zebym poczekala- odeszla od telefonu. Myslalam ze do lazienki, albo pic sie jej zachcialo. prawie ze zakwitlam , dobry kwadrans to trwalo. Nawet "Pomocy!" w sluchawke krzyczec nie moglam bo nikt by mnie nie uslyszal ( babcia ma telefon w osobnym pokoju) ale wiernie czekalam, myslac jak to moja Corka babcie na kase naciaga ( babcia ma dziwny abonament moze do nas za grosze dzwonic- 50 godzin w miesiacu darmowych na zagraniczne rozmowy). No i w koncu dobry BOg sie zlitowal, mama weszla do pokoju zobaczyla odlozona sluchawke i spytala "hallo"- sprawdzala czy ktos tam jeszcze po drugiej stronie jest. Dowiedzialam sie, ze tak uspokoilo sie moje Mlode, ze sie akurat w najlepsze bawi i o matce zapomniala.
    Tak, ze wiesz.... roznie moze byc i przygotuj sie, ze bedzie niewatpliwie tesknic.

    A teraz to bedziemy miec jazde. Za tydzien wakacje. MY oboje do pracy i nikt z Polski nie moze w tym momencie po Marie przyjechac. Dobrze jeszcze, ze pomimo TAKIEJ odleglosci, nie jest to odleglosc jak z Francji, czy z Hiszpanii . Trzeba bedzie chyba grzac na weekend samochod i ja odwiezc. Maz to zrobi, bo ja w weekendy pracuje.
    Paszport dziecku w Niemczech robia od reki. Masz zdjecia , idziesz do biura, wychodzisz po 20 minutach z cieplym dokumentem- tez tak mielismy rok temu .. tyle tylko, ze moj maz ( niemiecka mentalnosc) zorientowal sie na trzy miesiace przed uplywem terminu waznosci, ze dokument Marie bedzie potrzebowal przedluzenia
    Natomiast kiedy biega o bilety , nigdy nie mielismy problemu ( polski przewoznik)- jezdzi autokarem nie samolotem, wiec kto wie jakby bylo gdyby leciala?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wolalabym autobus (choc wg statystyk nie powinnam), ale za daleko jednak! Martwie sie tym szlochem wlasnie, ja mam za darmo tel do Polski na domowe, w sumie tylko z tego powodu mamy stacjonarny. Pytalam meza, dlaczego nie robimy naszym dowodow, powiedzial, ze woli nie wyrabiac teraz gdy sa tak mali, bo dowod jest na 15 lat i wolalby, aby na zdjeciu nie wygladali jak teraz, bo szybko sie zmienia twarz. Paszporty sie wymienia dzieciom co 5 lat.

      Delete
    2. U nas tez na 5 lat, ale pierwszy wydali jej na 6 lat, bo robilismy w grudniu...pod koniec roku, wiec podarowali jej rok. Miala 3 tygodnie na zdjeciu. ...prosili nas w biurze abysmy po roku sami z wlasnej woli przyszli i paszport nowy jej zrobili, ale zlelismy bo sama wiesz jak jest. Jak sie ma wazny dokument to sie ma bez wzgledu na zdjecie:) Czlowiek nie robi sobie zachodu. Teraz tez dostala na 5 lat:)

      Delete
  8. dokladnie, szkoda czasu na dodatkowe fanaberie :o)

    ReplyDelete