Followers

Feb 12, 2014

5 yo and knitting

Moja pieciolatka chce robic na drutach! Wiem... chce tak jak mama i to nie zaczac od zwyklego malego szaliczka dla lalki, ale od razu chce sweterek rozpinany dla siebie ;o) Opornie jej idzie, widac na fotce jak walczy z drutami... nie zraza sie! ponad tydzien codziennie troche probuje... 
My 5 years old wants to knit just like me... she doesn,t want to start with a simple scarf, she dreams about cardigan for herself, it will take a looooong time because at the moment she still tries... maybe I will show her the other method like finger knitting or french doll knitting, and she could make a pompom scarf...

 Przyznam, ze przed swietami sprawdzalam co jest w jej przedziale wiekowym, ale glownie proponuja laleczke francuska do dziergania dla dzieci tzw french knitting co jest wersja finger knitting czyli robienia na palcach bez drutow, w necie jest cala masa propozycji, mysle, ze w najblizsze ferie czyli na poczatku marca sprobuje swoja pieciolatke w to wkrecic, na razie bez kupowania ponizszych gadzetow. Te gadzety firmy Djeco proponuja dla 7-12 latkow.

 I jest tez dla dzieci zestaw z welna (trzy motki akrylu!) z maszynka do robienia pomponow; nie wiem czy dobra, bo szczerze mowiac do tej pory robilam pompony rzadko i w dodatku w wersji domowej... Mozna sie ze mnie smiac :o))
moze macie swoje sukcesy z wlasnymi dziecmi, w ktorym wtedy wieku byly?


A moze wyszywanie ja wciagnie? Wydaje sie latwiejsze...

17 comments:

  1. A może szydełko? Wydaje się łatwiejsze do ujarzmienia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale to oznacza, ze ja sie najpierw musialabym nauczyc, w sumie plus, od zawsze mialam w planach :0)

      Delete
  2. U mnie się sprawdził haft krzyżykowy- i u córki i u syna! o dziwo. Ale zestaw z pomponami mam zamiar kupić mojej 7 letniej siostrzenicy. A sam fakt że od tygodnia nie odpuszcza dobrze wróży. Ściskam serdecznie.

    ReplyDelete
  3. To piękny dzień dla matki jak córka dziedziczy jej pasje. Moja dzierga, szydełkuje a ostatnio zaczęła haft krzyżykowy. Utkała też jeden kilimek. Szybko się nudzi, ale ja już wiem, że przyjdzie taki czas, że wróci do robótek. Teraz planujemy na ferie lekcje koralikowania. Będą w niej uczestniczyć moja córcia i jej koleżanka. Dla mnie wielka przyjemność uczyć młode pokolenie. Piękne i wzruszające zdjęcie twojej córeczki i śliczna praca. Nie pruj jak jej nie skończy, będzie do niej wracać.

    ReplyDelete
  4. Ojej, kiedy Twoja córka stała się 5-latką?!
    Super, że chce mamę naśladować. Czym skorupka za młodu nasiąknie...

    ReplyDelete
  5. Moja Emilka też będąc pięciolatką zapragnęła pojąć tę umiejętność :)
    I chwyta co jakiś czas za druty, ale ma też mnóstwo innych zajęć i zainteresowań, więc nie martwię się, że to nie jest jedyne, jeszcze do tego dorośnie ;)
    Dla taki maluchów (oj, pewnie Twoja Emilka obraziłaby się za to określenie) jest też fajne drutowanie bez drutów - na paluszkach, może tego spróbujecie? komin na wiosnę mogłaby sobie tak wydziergać. Weźcie do tego cienką włóczkę w trzy nitki, albo trzy różne włóczki razem - będzie bardziej kolorowo ;)

    ReplyDelete
  6. Edik, to super pomysl na prezent! A wiec jednak siedmiolatka :0)

    ReplyDelete
  7. kurcze zdolna dziewczynka ;)ja z wlasnego doswiadczenia wiem ze mialam ledwo 5 lat i zaczelam od lancuszka na szydelku a dwa tygodnie pozniej meczylam druga babcie by naumiala mnie drutowac ;) i co by szybko( tak mi sie wydawalo ) zaczelam od skarpetek na 5 drutach wiec mowie z cala pewnoscia ze jak corcia drutuje to niech drutuje i tego nie zmianiaj a pompowinika kupic zawsze mozna ,
    pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki z wytrwalosc malej dziergaczki , magnolia;)

    ReplyDelete
  8. Dziekuje Aneczko za komentarz, mysle ze etap koralikowania tez przede mna, na razie prujemy bo naprawde wychodzi pomieszanie z poplataniem, ale pozniej rzeczywiscie odstawie na bok, drutki tez dalam, ktorych sama nie uzywam.

    ReplyDelete
  9. K. Czas szybko leci, jeszcze troche a blizniakom dwa latka stukna :0))))

    ReplyDelete
  10. Agatko, sprawdzalam te metody bez drutow, i zalecaja grubasne wloczki, ale poslucham Ciebie z kolorami... To przekladanie takie zmudne mi sie wydaje, ale niech ona sama zobaczy ;0)

    ReplyDelete
  11. Dzieki Magnolio! Kurcze a ja nie pamietam kiedy dokladnie zaczelam robic na drutach ani kto mnie nauczyl, przypuszczam, ze w szkole podstawowej na lekcji gdzie tez wyszywalismy itd ale wiem ze to byly dwie sukienki dla barbie, czarno pomaranczowe odblaskowe :0).

    ReplyDelete
  12. Pamiętam, że bardzo wcześnie moja mama nauczyła mnie robić na drutach i na szydełku, ale miałam wtedy chyba więcej niż 5 lat.
    Niedługo będziesz miała rywalkę w postaci własnej ślicznej córci:).
    Walentynkowe serdeczności.

    ReplyDelete
  13. W szkole mojego syna, każde dziecko w pierwszej klasie na zajęciach robi na drutach pokrowiec na flet prosty. Ma to na celu usprawnić paluszki do ładnego pisania. Teraz syn ma 18 lat, a pokrowiec zostawiłam sobie na pamiątkę :) Justyna

    ReplyDelete
  14. Kasiu, jak Emilka tak nalega to niech porobi na drutach nawet jesli to nie jest jeszcze perfekcyjne, ma przecie czas, a Ty jej nie zniechecaj. Tez recznie meczylam kiedys pompony, jakos nawet nie pomyslalam, ze mozna zakupic do tego sprzet hihi teraz mi nie potrzebny. serdecznosci z Krakowa, Beata

    ReplyDelete
  15. taka pomoc do pomponików to by się przydała !

    ReplyDelete
    Replies
    1. O nie to jest moja pomocnica :o)

      Delete