Followers

Jan 1, 2012

Wloczkowo-noworoczne plany...

Odsypiacie Sylwester? Ja nie...

Wiekszosc z Was robi podsumowanie roku a ja wole jak Makneta zrobic plany na ten rok i zagladac tutaj, aby sie go trzymac i realizowac.

1. Zrobic w koncu jakis sweterek sobie, Effciowy badz inny, lista jest dluuuga...

2. Wykorzystac wiekszosc wloczek jakie mam w domu zanim bede zamawiac kolejne! Trudno, ze to tez mieszanki welny z akrylem badz sama bawelna, badz sonata, kupilam to teraz mam!

3. Wykonac z 15 czapek (najlepiej wiecej!) na grudzien 2012, dostalam propozycje aby je zrobic na grudniowy swiateczny "market" w Paryzu! Wloczki juz zamowione, zaden akryl, mimo ze nawet akrylowe tutaj sprzedaja po 25 euro ja nie potrafilabym... Czapki zapewne beda mojego pomyslu, bo nie mam ochoty wykupowac licencji u kogos, nawet jesli sa to darmowe wzory.

4. Zorganizowac candy rozdawajke, ale nie mam pomyslu jeszcze...

5. Wydziergac kilka kreacji/sukienek dla barbi, moja trzylatka jest jeszcze na etapie rozbierania wszystkich lal (same golaski w domu), ale mysle, ze to sie wkrotce odmieni, a bedzie to dobry prezent pod kolejna choinke badz urodziny, do listopada jest sporo czasu i zarazem wykorzystanie resztek wloczek. Sama pamietam jak mialam jedna barbi jedna flerke, i im robilam sukienki, gora zarowiasta a dol ciemny :o) bombowo to wygladalo jak na moj gust kilkulatki, zreszta zarowiaste kolory kiedys...

6. Do wzorow jakie opublikowalam pododawac schematy, dostalam kilka mejli z prosba o to, ale jakos sie nie moge zabrac, zapewne wykorzystam rady THELI, dziekuje Ci za podpowiedz!

7. Wydluzyc rok o kilka miesiecy badz dobe o chociazby dwie godzinki :o) Da sie? Ok, plany mialy byc realne!
dziekuje Wam za zyczenia, jeszcze nadal jestem glucha, nie mam wechu ani smaku, jest to bardzo upierdliwe, ale nie bede wiecej biadolic, staram sie jakos sobie pomoc, wacham kawe, czosnek, jem pikantne (jak nigdy), tajemnica ponoc polega na tym, aby odetkac nos a wszystko wroci do normy, hmmm...

8. Prawie zapomnialabym, chce sie takze pozbyc drutow, nie mam sumienia po prostu wyrzucic, a ktorych w ogole nie dotykam firmy Perle, moze jest ktos chetny? Rozmiary oznacze.

9. Nauczyc sie robic na szydelku, przynajmniej robienia kwiatkow, zapewne na youtub pozerkam!

13 comments:

  1. oby plany się ziściły a 2012 był czarownym rokiem
    jesli nie ma innych chętnych to druciki z chęcią przygarnę w koncu drutów nigdy dosyc

    ReplyDelete
  2. Bradzo fajne plany. Życzę Ci, żeby się udało się je zrealizować. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. Spełnienia planów Ci życzę :) trzy pierwsze punkty to też coś dla mnie...

    ReplyDelete
  4. Czytam Cię wiadomość wstecz a tam TAKA radosna nowina. Gratuluję i życzę spokojnych nadchodzących miesięcy.
    Do tego dużo zdrowia i radości w Nowym Roku. I zrealizowania wszystkich planów.

    A co do leczenia, jak dobrze zrozumiałam usiłujesz pozbyć się miedzy innym kataru. Majeranek i tylko majeranek. 1 łyżka majeranku, pół szklanki wrzątku, zaparzyć i pić puki ciepłe i tak 4-5 razy dziennie.

    ReplyDelete
  5. Fajne plany. Przy twoim tempie dziergania czapeczek to na pewno więcej się uda niż zaplanowałaś.
    Szydełkiem na pewno nauczysz się szybciutko.
    W sprawie odetkania nosa - miałam tak w pierwszej ciąży i wciąż mi się zatykało ucho, dopóki nie poszłam do fryzjera układac włosy przed jakąś ważną uroczystością i przesiedziałam sporo czasu pod suszarką - katar przeszedł jak ręką odjął.
    Poza tym trzeba ponoc pic sporo wody, soku pomarańczowego albo czegoś innego z witaminą C, ale na pewno dużo pic.
    I chyba zapomniałam pogratulowac. Tak więc gratuluję i cieszę się niezmiernie.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  6. dzieki dzieki Wam wszystkim:o)
    Olu przeslij mi swoj domowy adres na mejla, jest w lewym gornym rogu!
    Bede pic majeranek, dzieki MaBa, nie slyszalam o tym!
    Makneto nawet mnie nie strasz, ze co chwile Ci sie ucho zatykalo, ja powaznie mysle, aby sobie zalatwic jakis aparat sluchowy haha nie napisalam tego, ale tez codziennie susze ucho (moj maz sie z tego smieje), widocznie za krotko, zaraz odpale suszarke! problem w tym ze juz nie mam czym smarkac, ale nie moge tylko czekac i nic nie robic, prawda :o)

    ReplyDelete
  7. Odniosę się tylko do ogrzewania głowy z komentarza maknety... fakt. mi się zatykały uszy, jedyne lekarstwo fajnie zawiązany turban z kaszmirowego szala. Chwilę gryzie w głowę, ale pomaga. Laryngolog dodatkowo zabroniła mi czyścić uszu, bo stwierdziła, że są za czyste. A do planów się nie odniosę bo mnie onieśmielają. Kciuki trzymam i czekam na dobre wieści.

    ReplyDelete
  8. Widzę, że Twoje noworoczne postanowienia dotyczą tylko drutów i szydełka.
    Jako dziecko sama robiłam ubranka dla moich lalek i sama je wymyślałam, bo to żadna filozofia.
    Noworoczne uściski.

    ReplyDelete
  9. Bryzeido, robie polgodzinne sesje suszenia ucha i to dziala, jest lepiej, pogarsza sie gdy wychodze z domu, ale nie mam wyjscia...
    Aniu to tego typu blog, prywatne postanowienia trzymam dla siebie :o) usciski*

    ReplyDelete
  10. Plan napewno wykonasz. Szydełko polubisz ( mnie mama nauczyła jak miałam 4i pół roku) Mam krótka rade na katar , herbata z imbirem , imbir utrzec z cukrem do konsystencji chrzanu w melakserze , słodzic nim goraca herbatke , rozgrzewa i odtyka. Kiedys po długotrwałej infekcji tez nie słyszałam i nie czułam , czułam sie jak w bance mydlanej i niespodziewanie pomogła wizyta w solarium , trzeba tylko dobrze ostygnac przed wyjsciem na dwór. Pozdrawiam Inka z Krakowa.

    ReplyDelete
  11. :-) Cieszą mnie bardzo dobre wieści. Pozdrawiam.
    Sukienki dla lalek to świetny sposób na naukę szydełkowania. Tak właśnie uczymy się na naszych warsztatach.

    ReplyDelete
  12. Inko, wszystko tylko nie imbir i nie cebula :o)
    Bryzeido, nawet nie pomyslalam o sukieneczkach na szydelku, dobra mysl, dzieki.

    ReplyDelete
  13. To piąte i dziewiąte postanowienie możesz złączyć w jedno :-) Chyba muszę u siebie zamieścić dzieła moich kursantek :-)

    ReplyDelete