Chcialam tylko zameldowac, ze styczen uplynal mi glownie na pruciach, robieniu probek, i nauce oczek przekreconych, czyli jedno wielkie rozczarowanie... Naogladalam sie filmikow roznych na youtubie, ale jakies takie, ze w ogole mi nie pomogly i jestem na takim etapie, ze mysle, ze juz nigdy nie naucze sie "sciagacza zmijki". Zaczelam dziergac malenstwa, wyprawke z roznej bawelny, dobre na pozbycie sie pojedynczych klebkow i przy okazji robienie miejsca w szafie... Jak cos skoncze to pokaze.
Wednesday, February 1, 2012
Subscribe to:
Post Comments (Atom)


Kasiu, chyba nie umiem opisać jak zrobić oczka przekręcone, ale to nic trudnego. Może poszukaj kursu obrazkowego, może będzie łatwiej. Rzuć okiem np. tu:
ReplyDeletehttp://abc_robotek_na_drutach.republika.pl/str/odmiany_oczek.html
Na początek, możesz też najpierw przekręć oczko, a dopiero potem przerabić.
Trzymaj się cieplutko.
Mam już stałe łącze i livebox'a. Mają obsługę klientów po angielsku ;)
Nie wiem, czy o to chodzi w oczkach przekręconych, ale chyba takie coś robiłam. Najpierw zdejmowałam oczko na prawy drut, przekręcałam i nakładałam na lewy, a potem przerabiałam. Potem nauczyłam się łapać oczko nie z prawej, ale lewej strony i nawet robiłam to szybko. Wtedy ściągacz jest ładniejszy i zwięźlejszy. Nie lubiłam robić czegokolwiek ze sprutej wełny.
ReplyDeleteUściski dla Ciebie i Ślicznotki.
Kasiu, przesłałam Ci piękną i kolorową robótkę, a jaką przydatną. Może Twój mąż będzie zadowolony. Sprawdź na poczcie.
ReplyDeleteCieplutko pozdrawiam, bo u Ciebie też nie jest zbyt ciepło.
dziekuje, ale dalam sobie spokoj na razie z tym ;o)
ReplyDeleteNie Anno chyba nie widzialam tego, a moze przeoczylam. Pozdrawiam.